Sunday, November 16, 2008
Saturday, November 1, 2008
Sunday, September 7, 2008
Bad news, good news…
Dziekujemy wszystkim za zyczenia urodzinowe i przepraszamy, ze nas tu tak dlugo nie bylo…
Duzo sie u nas dzieje ostatnio, wiec niby jest o czym pisac, ale z drugiej strony nie ma na to czasu…
Z dobrych wiesci: Adas zaczal chodzic niedlugo po swoich pierwszych urodzinach, teraz to juz biega!
Dostalismy wreszcie list z NHS (panstwowej sluzby zdrowia) z terminem testu sluchu dla Adasia. No i bylismy. I niestety tu beda te zle wiadomosci, Adam ma czesciowa (mala do sredniej) utrate sluchu w lewym uchu. Na szczescie wyglada na to, ze moze to byc odwracalne, dlatego za dwa, trzy miasiace znowu idziemy na badanie i jesli wtedy test nie bedzie optymistyczny, to bedziemy skierowani do specjalisty.
Thank you for all birthday wishes and sorry for not being here for such a long time…
Lots is going on at the moment in our family, so from one hand there is plenty to write about, and from the other hand there is no time to do so…
The good news are that Adam started walking soon after his first birthday, now he is running!
We finally get a letter from NHS with date for Adam’s hearing test. And we’ve been. And unfortunately, here comes the bad news, he has a mild to moderate hearing loss in his left ear. Fortunately it looks like it can clear itself and that is why we will get another appointment in two, three months time to retest Adam’s hearing. If then the result won’t be optimistic we will get referral to the specialist.
Friday, August 15, 2008
Dokladnie rok temu… / Exactly one year ago…
…15th August at 4:17pm Adam was born!

Kilka godzin pozniej.
Few hours later.

Byl taki malutki i bezbronny.
Az trudno uwierzyc, ze po roku wyrosl na takiego duzego i samodzielnego chlopaka:)))
He was so tiny and vulnerable.
It is difficult to believe that just after a year Adam is such a big and independent boy:)))
Szczesliwych urodzin synku!!!
Happy Birthday Son!!!
Saturday, July 26, 2008
The Meadows Park
Poszlismy z chlopakami na Meadows. Fasol i Kuba grali w pilke, my z Adasiem bawilismy sie w piaskownicy a potem wyrywalismy koniczyne. Pogoda byla sliczna, na prawde goraco, dopiero wieczorem zrobilo sie chlodniej.
We went with boys to the Meadows. Fasol and Kuba were playing football, me and Adam were playing in the sandpit and then we pulled out the clover from a lawn. The weather was pretty, really hot until the evening when it got cooler.
Friday, July 25, 2008
Zoo
Byla to pierwsza wizyta Adama w ogrodzie zoologicznym:)
Ja sama dosc dawno bylam ostatnio, no na pewno jeszcze przed zajsciem w ciaze.
Duzo sie u nas w zoo pozmienialo. Jest kilka nowych atrakcji.
Z nowosci najbardziej podobala sie nam (mi a przede wszystkim Adamskiemu) nowa wystawa papug austarlijskich (Lorys gorskich – Trichoglossus haematodus). Przechodzi sie przez dosc spora sale wypelniona roslinnoscia australijska, duza iloscia konarow i lin. A papugi lataja swobodnie, od czau do czasu siadajac na reku ktoremus ze szczesliwych nabywcow nektaru kwiatowego. Kubeczek z nektarem mozna zakupic tuz przed wejsciem do tej mega woliery.
Our friends invited us to Edinburgh Zoo.
For Adam that was the very first visit in the zoo:)
In fact it’s been a while from my last visit to the zoo. I think it had to be some time before my pregnancy.
There are few changes in our zoo. Few new atractions.
One of new things that we really liked (especially Adamski) was a new exhibit of Australian parrots (Rainbow Lorikeets - Trichoglossus haematodus). You walk through quite big room filled with Australian flora, wooden branches and ropes. And parrots are flying freely around. You can buy a cup of flower nectar before entering this huge aviary so birds would sit on your hand and lick out all the good stuff from the cup.


Adas szalal ze szczescia!!!
Adam was over the moon!!!

Nastepna nowoscia byl tzw. Budongo Trail.
Zoo w Edynburgu rozbudowalo istniejacy wczesniej wybieg dla szympansow oraz wybudowalo specjalnie przystosowany dla nich budynek. W budynku znajduje sie rowniez interaktywna czesc edukacyjna dla Homo sapiens, gry dla dzieciakow i salka kinowa. Caly projekt jest silnie powiazany z pracami naukowymi w Ugandzie, gdzie pracownicy Krolewskiego Towarzystwa Zoologicznego Szkocji (the Royal Zoological Society of Scotland) badaja zagrozone szympansy w ich naturalnym srodowisku.
Podgladalismy szympansy przebywajace i na zewnatrz, i wewnatrz budynku. Poszlismy rowniez na sens filmowy o wplywie lokalnej ludnosci na bioroznorodnosc ugandyjskiej dzungli.
The another new thing was Budongo trail.
The Edinburgh Zoo extended existing chimpanzee enclosure and builded a special building for them. In the new building there is also interactive and educational part for Homo sapiens, some activities for kids and wee cinema. The whole project is strongly linked with scientific work in Uganda, where the Royal Zoological Society of Scotland study engaged chimps in their natural habitat.
We had a look at chimps wich were outdoors and indoors. We also went to see the short film about the influance of local communities on Uganda’s jungle biodiversity.

Widzielismy oczywiscie i inne zwierzatka i bestie…
We have seen also other animals and beasts of course…

Pingwiny krolewskie – sliczne, niestety niezbyt ladnie pachnace:)
King pinguins – very pretty, unfortunatelly they do not smell so nice:)
Zoo w Edynburgu slynie tez ze swoich ogrodow. Jeszcze przez zalozniem ogrodu zoologicznego byla tu dosc znana szkolka roslin ozdobnych:)
Tylko dwie fotki – kwitnacy Eukaliptus (Eucalyptus melliodora) i Deren Kousa (Cornus kousa):)
Edinburgh Zoo is famous for its garden. Before inception of the zoo the site was well known plant nursery:)
Only two photos – flowers of Yellow Box (Eucalyptus melliodora) and Kousa Dogwood (Cornus kousa).

Tuesday, July 22, 2008
no bez tytulu jakby
…konkretny przestoj na blogu, duzo sie u nas dzieje i nie mam czasu zupelnie. Adas przeszedl ospe wietrzna, bardzo lagodnie, bo mial w sumie tylko krostki na kolankach, poza tym drepcze juz dziarsko za swoim chodzikiem. Przyjechal do nas brat Fasola, na cale trzy tygodnie i zwiedza, zwiedza, zwiedza, poza tym bardzo nam tutaj pomaga. Fasol w pracy mniej zajety ostatnio, ja natomiast zaczelam byc bardzo zajeta i jezdze na swoje pierwsze prawdziwe inspekcje, nawet czasem uda mi sie pojechac do Anglii:)
Troche sobie robie na szydelku, troche na drutach, coraz lepiej mi to nawet wychodzi… ale czas na to mam tylko na przerwach w pracy lub w autobusie (nawet jest to mozliwe jesli sie uzywa krotkich drutow z zylka:)).
Nie wiem kiedy tu wpadne znowu, wszystkich czytajacych pozdrawiam i obiecuje nadrobic straty jak bedzie na to czas:)))
Sunday, June 22, 2008
Ziolka! / Herbs!
Ekstra!
Great stuff!
Tuesday, June 10, 2008
Ravelry
Wreszcie dostalam zaproszenie z Ravelry - strony spolecznosciowej dla robiacych na drutach i szydelkujacych:) Znajdziecie mnie pod nickiem fasolowa. Strona umozliwia kontakty z innymi uzytkownikami, dzielenie sie projektami, szukanie darmowych wzorow…
Finally I received invitation to Ravelry – knit and crochet community website. My nick is fasolowa. The website allows contacts with other users, sharing projects, searching for free patterns…
Saturday, June 7, 2008
Corstorphine Fair
Pojechalismy zobaczyc co sie wyprawia dzisiaj na Corstorphine. Corstorphine to jedna z dzielnic Edynburga, gdzie nota bene mieszkalismy dwa tygodnie u przyjaciol, kiedy tylko przeprowadzilismy sie do Szkocji. Dzis odbywal sie tam lokalny festyn.
Jak na festyn przystalo byly balony, wata cukrowa, loterie fantowe… Nawet udalo sie nam wygrac piwo na loterii!
Today we went to see what’s going on in Corstorphine. Corstorphine is one of Edinburgh’s districts, where by the way we stayed for two weeks at our frinds when we just moved to Scotland. Today there was a local fair.
And as befits a fair there were baloons, candyfloss, tombolas… We even won a beer from the raffle!


Mini wesole miasteczko z karuzelami i wielkimi dmuchanymi zamkami…
Mini fun fair with merry-go-rounds and huge bouncy castles…


Ale Adasiowi najbardziej podobala sie wystawa hodowcow psow husky. Bylo mnostwo pieskow! Nawet sie bawil z jednym ze szczeniakow:)
But Adam liked a stand of Scottish Siberian Husky Club the most. There were quite a few dogs! He even played with one of the pups:)

A mi najbardziej podobala sie wystawa Zoo w Edynburgu. Mieli bardzo mile zwierzatka:) Na zdjeciach jakies argentynskie karaluchy (jesli dobrze pamietam), ktore laza mi po ramieniu. Podobno ludzie jedza je smazone na glebokim tluszczu. I Fasol powiedzial: “Tak, to musi byc bardzo dobre zrodlo bialka.” he!:P
And my favorite was a Edinburgh Zoo stand. They had a very nice animals with them:) On the picture some Argentinian cockroaches (if I remember right), which are traveling along my arm. I’ve heard that people eat them deep fried. And Fasol said: “Well, that has to be a very good source of proteins.”

Oraz wij olbrzymi (Archispirostreptus gigas) na dloni pani z zoo. Pani musiala miec zalozone rekawiczki poniewaz wij ten wydziela zraca substancje, kiedy sie zdenerwuje. Poza tym ciekawostka: laza po nim male roztocza, ktore czyszcza mu pancerzyk!
And an African Giant Black Millipede (Archispirostreptus gigas) on a zoo employee’s hand. She had to put plastic gloves on becouse the millipede could secrete a caustic substance if stressed. And a curiosity: there are lots of little mites walking on this insect, they are his crust cleaners!


